Myślę, że większość z nas zna powiedzenie „Jesteśmy tym, co jemy”. Biorąc jednak pod uwagę złożoność naszego układu trawiennego, myślę, że bardziej trafne byłoby powiedzenie „Jesteśmy tym, co trawimy i wchłaniamy”.

Jedzenie, które jemy, nie może nas odżywiać, chyba że zostanie najpierw przygotowane do wchłonięcia przez nasz układ pokarmowy. W procesie trawienia biorą udział m.in. kwas solny, enzymy trawienne, żółć, hormony, które pomagają w trawieniu i rozkładaniu dużych cząsteczek żywności na mniejsze.

Zwykle przyjmujemy trawienie za pewnik, ale wiele osób regularnie cierpi na takie objawy, jak wzdęcia, gazy, zaparcia, biegunka, bóle brzucha czy zgagi. Istnieją również inne pozornie niezwiązane zaburzenia, które mogą być zależne od układu trawiennego np. niski poziom odporności, reakcje alergiczne, problemy skórne, słaby układ kostny, brak równowagi hormonalnej, depresje, egzemy, anemie (w tym także złośliwe), łuszczycę, atopowe zapalenie skóry czy Hashimoto.

Przyjrzyjmy się pokrótce roli kwasu solnego w żołądku.

Właściwe stężenie kwasu solnego w soku żołądkowym to kluczowy element zdrowia i najważniejszy element w prawidłowym procesie trawienia. Prawidłowo zakwaszony żołądek ma Ph w przedziale pomiędzy 1,5 a 3,5. Jeśli brakuje kwasu solnego w żołądku wówczas układ pokarmowy nie działa prawidłowo, a organizm nie wchłania istotnych dla zdrowia składników odżywczych. Nawet zdrowa dieta nie będzie w stanie zapewnić człowiekowi właściwego samopoczucia, jeśli w procesie trawienia zabraknie istotnego elementu jakim jest prawidłowo zakwaszony żołądek.

Natura zdecydowała, że kwas solny to najlepsza substancja do rozkładu białek, które są najcięższymi cząsteczkami, z którymi musi się zmierzyć nasz układ trawienny. Aminokwasy rozkładane z białek potrzebne są nam m.in. do budowy neuroprzekaźników i hormonów, które polepszają nasz nastrój i dają nam energię. Białka, które nie są dostatecznie strawione mogą wnikać do krwiobiegu, gdzie atakowane są przez układ immunologiczny i traktowane jako patogeny. To z kolei może wywoływać stany zapalne i, w zależności gdzie taki stan zapalny się pojawi, może w konsekwencji doprowadzić do chorób typu astma, reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry czy Hashimoto.

Kwas solny jest niezbędny do wchłaniania witaminy B12 i uwalniania minerałów z pożywienia – np. żelaza, którego potrzebujemy aby zapobiec anemii, magnezu – aby radzić sobie ze stresem, cynku – dla zdrowej skóry i odporności, wapnia – aby utrzymać mocne kości. Jak widać upośledzenie wchłaniania tych cennych dla nas składników odżywczych może powodować powstawanie wielu problemów zdrowotnych.

Kwas solny stymuluje produkcje enzymów trawiennych wspierając wchłanianie witamin i minerałów w jelitach oraz pomaga utrzymać zdrową równowagę flory jelitowej, tak bardzo potrzebną nam do stymulacji układu odpornościowego.

Kwas solny pełni funkcji pierwszej linii obrony organizmu. Wiele drobnoustrojów przedostaje się do organizmu przez przewód pokarmowy, a wydzielanie kwasu solnego niszczy wirusy, bakterie i pasożyty. W jelicie cienkim znajdują się tzw. kępki Peyera, stanowiące część układu immunologicznego, których celem jest ochrona organizmu przed inwazją drobnoustrojów. Bez odpowiedniego poziomu kwasu solnego znacznie łatwiej jest przeciążyć te kępki a tym samym układ odpornościowy organizmu, co może zwiększyć podatność na różne infekcje.

Co więc możemy zrobić, aby wspomóc trawienie?

Ważne jest, aby pamiętać, że proces trawienny rozpoczyna się, zanim jedzenie dostanie się do ust. Zmysły węchu, wzroku i smaku pobudzają mózg do wysyłania wiadomości do narządów trawiennych w celu stymulowania produkcji kwasu solnego i enzymów trawiennych niezbędnych do rozkładania pokarmu. Pospiesznie spożywane posiłki mogą powodować omijanie tego mechanizmu, co może prowadzić do niestrawności, ponieważ pokarm można przetworzyć tylko częściowo, jeśli produkcja enzymatyczna jest niewystarczająca.

Jedz powoli, nie spiesz się – aby mózg miał możliwość wysłania sygnału do narządów trawiennych w celu stymulacji przepływu kwasu solnego i enzymów trawiennych.

Dokładnie przeżuwaj jedzenie  – dokładne przeżuwanie nie tylko pomaga uwolnić enzymy zawarte w ślinie, ale także pobudza żołądek do wydzielania kwasu solnego. Jeśli żucie było niewystarczające lub śpieszymy się podczas jedzenia posiłków, wynikiem prawdopodobnie będzie częściowo strawiony pokarm, który fermentuje, powodując wzdęcia, ból, zgagi i stany zapalne.

Staraj się jeść w miłej atmosferze – nasz układ trawienny jest regulowany przez układ nerwowy. Stres hamuje wydzielanie soków trawiennych, zakłóca trawienie a tym samym zmniejsza szanse na przyswajanie składników odżywczych. Pomocne może być wykonanie kilku głębokich oddechów przed posiłkiem.

Staraj się nie pić zbyt dużo płynów do posiłków ani bezpośrednio po (przynajmniej godzinę) – może to neutralizować kwasy solny i wypłukać enzymy ślinowe, co może mieć negatywny wpływ na rozkład pokarmu (szczególnie białek, konsekwencje czego opisałam wyżej). Najlepiej pić między posiłkami.

Staraj się nie pić herbaty ani kawy do posiłków – ponieważ garbniki zawarte w herbacie lub kawie mogą zacieśniać śluzówkę przewodu pokarmowego, utrudniając dotarcie soków trawiennych do jelit.

Unikaj przeciążania żołądka dużą ilością jedzenia – jeśli czujesz, że jesteś już syty/syta nie jedź na siłę tylko dlatego, że coś zostało na talerzu. Jest to ogromne obciążenie dla twojego układu trawiennego, który może nie nadążyć za produkcją tak dużej ilości enzymów trawiennych. Jeśli enzymów brakuje, duże cząsteczki pokarmu pozostają zbyt długo w jelicie cienkim, gdzie mogą gnić, zachęcając niewłaściwy rodzaj bakterii do rozkwitu kosztem „przyjaznych” szczepów oraz zakłócając w ten sposób równowagę flory jelitowej.