Przeciętny dorosły człowiek spożywa około 1 000 000 kcal na rok. Nasz organizm ma wiele mechanizmów homeostatycznych, które chronią nas przeciwko deficytowi kalorii, ale nie ma mechanizmu radzenia sobie z obfitości żywności i nadmiaru kalorii. Czyli innymi słowy w przypadku braku żywności nasz organizm potrafi wytworzyć energię z naszych zapasów a tym samym przytrzymać nas przy życiu. Ale nie wykształciliśmy adaptacji do ciągłej dostępności jedzenia.
Producenci żywości to wykorzystali, wprowadzając tzw. ‘’ulepszacze smaków’’. W naturze smak kojarzy się z odżywianiem. Sztucznie zaprojektowane smaki stymulują produkcje dopaminy, manipulując mózg, co doprowadza do nadkonsumpcji i utraty uczucia sytości. Prowadzi to oczywiście do nadmiernej obfitości kalorycznej ubogiej w składniki odżywcze. Silne stymulatory dopaminy to tłuszcz, skrobia, cukier, sól, brak goryczy, alkohol czy kofeina.
Technologia syntetycznych smaków i aromatów oszukuje nasz mózg poprzez doświadczanie podwyższonego poziomu przyjemności… ale bez korzyści odżywczych. W rezultacie nie wiemy kiedy przestać jeść. Jak wiele razy jedząc chipsy powtarzałeś sobie, że ten jeden to już ostatni, a potem nie mogłeś się powstrzymać i kończyłeś dojadać całą paczkę? No właśnie…
JAK TO WYGLĄDAŁO KIEDYŚ?
Nasi przodkowie musieli zużyć dużo energii, aby się wyżywić. Nie było lodówki czy szafki z jedzeniem obok ani biedronki za rogiem. Najpierw trzeba było się dobrze nachodzić, aby cokolwiek zjeść. Regularnie doświadczali również okresów postnych, gdzie trudno było znaleźć jedzenie w niesprzyjającym środowisku. Czyli można wywnioskować, że organizm ludzki jest lepiej rozwinięty do radzenia sobie z deficytem energetycznym niż nadmiarem energii. Nasze ciała są doskonale przystosowane do okresów głodu i mają szereg systemów, aby zapewnić wystarczające zaopatrzenie w energię: np. glukoneogeneza czy ketogeneza.
JAK TO WYGLĄDA TERAZ?
Coraz szybciej rośnie liczba osób przekarmionych ale niedożywionych. Coraz więcej osób, w tym dzieci, zmaga się z podwyższonym poziomem cukru we krwi, otyłością, wahaniami hormonalnymi, alergiami itp. Mamy nadmiar żywności i naprawdę duży wybór. Problem w tym, że sięgamy po nie tą żywność co trzeba. W sklepach nie brakuje przecież warzyw czy owoców? Ale zamiast tego sięgamy po mocno przetworzoną żywność, bogatą w nasycone kwasy tłuszczowe (np. tłuszcze „utwardzane” tzw. trans), w cukry proste fruktozę czy glukozę. Jemy dużo a energii coraz mniej. Jesteśmy zmęczeni, ospali, rozdrażnieni i nic nam się nie chce, no chyba że siedzieć w fotelu z pilotem w ręku.
NIEDOBÓR ODPOWIEDNIEGO PALIWA może skutkować konsekwencjami metabolicznymi typu.:
- Rozregulowanie poziomu glukozy i ryzyko cukrzycy typu 2
- Zmęczenie, apatia, słaby sen
- Stres oksydacyjny i dysfunkcja mitochondriów
- Przewlekły stan zapalny
- Otyłość i ryzyko chorób sercowo-naczyniowych
WSPIERANIE ENERGETYCZNE NASZEGO ORGANIZMU:
- Jedz prawdziwe pokarmy a nie sztuczne – Pozostaw aromaty i kolory naturze, zrezygnuj z przetworzonej żywności pełnej konserwantów czy innej chemii.
- Opieraj posiłki na różnokolorowych, sezonowych roślinach, ziołach i przyprawach
- Normalizuj stymulatory dopaminy, aby pomóc zmniejszyć apetyt na jedzenie i nadmierną konsumpcję, czyli unikaj tłuszczy utwardzanych typu margaryna, cukrów prostych, nadmiernej ilości soli (chipsy, solone orzeszki itp.) , alkoholu, kofeiny itp.
- Wprowadź ruch – nie chodzi o to, żeby katować się godzinami na siłowni czy biegać po 10 km – to nie jest konieczne – chodzi o to, aby ciało było w stałym ruchu na niskim poziomie. Wykazano, że umiarkowanie intensywne ćwiczenia zmniejszają poziom greliny (hormon odpowiedzialny za stymulowanie głodu) i zwiększają wrażliwość na leptynę (hormon zmniejszający apetyt i uczucie głodu).
- Postaw na pokarmy bogate w składniki odżywcze wspomagające wytwarzanie energii w komórkach takie jak witaminy z grupy B, magnez, witamina C, żelazo, selen, koenzym Q10, kwas alfa liponowy. Te składniki odżywcze można znaleźć w warzywach, owocach, drobiu, czerwonym mięsie, podrobach, rybach, orzechach, nasionach, roślinach strączkowych, pokarmach pełnoziarnistych czy kaszach.
- Dobrze się wysypiaj – Kiepska jakość snu jest niezależnym czynnikiem ryzyka zaburzeń metabolicznych, takich jak insulinooporność i hiperglikemia. O tym jak poprawić jakość snu możesz przeczytać tu: https://www.majarymarczyk.com/pl/2021/11/15/czynniki-zaburzajace-sen-oraz-jak-poprawic-jakosc-snu/.
- Post przerywany – np. metoda 16:8 – podczas tego typu postu można jeść przez 8 godzin w ciągu dnia (tzw. okno czasowe), a przez pozostałe 16 – zachowujemy post. Taki post poprawia funkcjonowanie naszych mitochondriów – organelli niezbędnych do wytwarzania energii. Podczas postu organizm inicjuje ważne procesy naprawy komórkowej i zmienia poziom hormonów, aby zwiększyć dostępność tkanki tłuszczowej.
- Ekspozycja na światło słoneczne – to również wspomaga odnowę mitochondriów, a tym samym wytwarzanie energii.
Źródła: